A z oczu patrzy - żałość.
Być - to tak oczywiste,
A teraz Cię nie ma.
I płaczą oczy przyjazne za życia,
I krwawi serce przyjazne żyjącemu.
Nicość taki ból zadała,
Brak - łez strumień wywołał.
I pytają serca sercu dawniej bliskie
Dlaczego?
Brak Cię. Dlaczego?
I pewnie mówisz - jestem,
Ale nikt Cię nie słyszy.
I pewnie śmiejesz się - będąc,
choć nikt Cię nie widzi.
Dlaczego? Bo nicość.
Osusz łzy z oczu płynące
I gardło żelazną dłonią zdławione.
Spójrz, pomyśl i módl się!
I wstaw się u Boga za nimi,
Oczyma płaczącymi.
Napisane 10.12.2012r.
Jest to wiersz dotyczący śmierci Kamila. Osobiście go nie znałam, więc nie jest to wyraz moich uczuć, a refleksja na temat tego co przeżywali moi znajomi. I to właśnie tym znajomym jest ten utwór dedykowany. Oni są "oczami płaczącymi".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz