Ile Was jeszcze będzie
W telewizji, Dzieci Dorosłe?
Ile jeszcze smutnych piosenek
Zamierzacie śpiewać, czy raczej wyć?
Ludzie pracują nad swoją twórczością.
Dniami, miesiącami, latami.
By później zostać mniej wartymi od tego,
Którego słodka buzia jest jedynym atutem?
To kiepski żart jest, że dziecko,
Zamiast być dzieckiem - jest gwiazdą.
A ich bliscy godzą się na to.
Za co? Za ich przedawnione kompleksy?
Oczywiście, są dzieci chcące same z siebie.
Ale to rzadkość i łatwo je poznać,
Bo bawią się i cieszą z tego co robią,
Zamiast chwalić i dążyć do wygranej.
Ile Was jeszcze będzie?
Dzieci Dorosłe.
niedziela, 14 kwietnia 2013
sobota, 6 kwietnia 2013
Na złość sobie
Powiedzieli mi -
Nic wbrew sobie.
Nikt nie poczuje się lepiej widząc obłudę,
Ale tak przykro, gdy widzisz nadzieję.
I czeka na zmianę losu,
Chciwie wyłapując komplementy,
Bo brak siły i wiary w siebie.
Powiedzieli mi kiedyś -
Nigdy na złość sobie.
Ale co, kiedy twoje "w zgodzie",
Kłóci się z cudzym "Proszę!"?
Gdy twoje "nie chcę",
Przeciwne jest cudzemu "Pomóż!"?
Tego już mi nie powiedzieli.
Martwię się. I złoszczę,
Bo nie wiem już jak wybudować kogoś,
A nie zburzyć przy okazji siebie.
Troszczę się. I uciekam,
Gdy nie wiem, jak zaspokoić
Nieokrzesany, wampirzy głód,
A nie oddać krwi z siebie.
Dziękuję wszystkim, którzy tu czasem zaglądają! Jesteście moją inspiracją <3
Nic wbrew sobie.
Nikt nie poczuje się lepiej widząc obłudę,
Ale tak przykro, gdy widzisz nadzieję.
I czeka na zmianę losu,
Chciwie wyłapując komplementy,
Bo brak siły i wiary w siebie.
Powiedzieli mi kiedyś -
Nigdy na złość sobie.
Ale co, kiedy twoje "w zgodzie",
Kłóci się z cudzym "Proszę!"?
Gdy twoje "nie chcę",
Przeciwne jest cudzemu "Pomóż!"?
Tego już mi nie powiedzieli.
Martwię się. I złoszczę,
Bo nie wiem już jak wybudować kogoś,
A nie zburzyć przy okazji siebie.
Troszczę się. I uciekam,
Gdy nie wiem, jak zaspokoić
Nieokrzesany, wampirzy głód,
A nie oddać krwi z siebie.
Dziękuję wszystkim, którzy tu czasem zaglądają! Jesteście moją inspiracją <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)