Poeta rzekomo
włada słowami.
Układa je w
kolejności, bawi się nimi i rządzi do woli.
Dzisiaj moje
słowa uciekły, zostawiły mnie
Samą na polu
bitwy.
Człowiek chce
kochać i być kochany.
Nie chce mętliku
w głowie i sercu,
Nie chce smutku i
braku apetytu.
Niesamowite jak
szybko ludzie potrafią się zmienić
Niesamowite jak
łatwo potrafią ranić
I szybko tracić
poziom i standardy.
I nie wiesz czy
kłamią oni czy oczy Twoje.
Nie wiesz co mają
w głowie, ani gdzie
Leży ich własna,
prywatna granica.
Chciałabym uciec.
Czuję się jak w
złotej klatce,
Przetrzymywana
przez złotych ludzi.
Nie chcę ich i
pluje na nich jadem,
Ale pancerz ich
zbyt silny się zdaje.
Czy się poddam?
Nigdy.
Nie jestem
kotkiem ani króliczkiem,
Ani małpką, ani
chomiczkiem.
Jestem ogniem,
jestem smokiem.
Smoczej dumy
napawam się mrokiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz